Blog

10 pomysłów na prezent dla wojaka!

Posted by on 14:43 in Blog | 0 comments

10 pomysłów na prezent dla wojaka!

Ponieważ wszyscy jesteśmy już w ferworze przedświątecznej walki postanowiłem sporządzić dla Was praktyczny poradnik prezentowy, by choć trochę Wam ulżyć w poszukiwaniach gwiazdkowych podarunków.

Jak uszczęśliwić prawdziwego żołnierza? W jaki sposób obdarować zasłużonego wojaka?  Jak sprawić, by każdy zaprawiony w boju znalazł pod choinką coś dla siebie?

Oto dziesięć naszych przedświątecznych hitów! Kolejno odlicz!

Kompas Busola Ranger Helikon

 

  • Dwa! Od zeszłego roku nasz sklep postanowił zadbać także o najniższych stopniem!

Jako prezent dla nich sprawdzą się niewątpliwie zestawy klocków firmy Sluban, które pozwolą każdemu przyszłemu generałowi przeprowadzić atak na posterunek wojskowy, ostrzał z ciężkich haubic czy misję zwiadowczą samochodem terenowym.

http://predathor.pl/kategoria-produktu/zabawki/

Zestaw klocków dla dzieci Armia Sluban B0297 Samochód terenowy Humvee

 

  • Trzy! Torba na laptopa z charakterem. Jeżeli żołnierz dodatkowo kocha gry komputerowe, albo sporo pracuje przy komputerze, to laptop powinien otrzymać podobne opakowanie do tego, jakie ma jego właściciel. W końcu dobry kamuflaż to podstawa!

http://predathor.pl/sklep/torby/torba-na-ramie-comex-camo-mg-oliwkowa/

Torba na ramię Comex Camo MG Oliwkowa

 

 

 

  • Cztery! Latarka znanej firmy Led Lenser to nowość w naszej ofercie. Ale wśród fanów militariów marka wyrobiła już sobie renomę. Jeżeli Wasz żołnierz lubi pracę na zewnątrz, nocne wędrówki albo po prostu odśnieża samochód to zwłaszcza zimą, kiedy dzień jest krótki przydają się latarki czołowe.

http://predathor.pl/woocommerce-search/keyword/led+lenser/search-in/product/cat-in/all/search-other/product

 

 

Latarka Led Lenser TT

Latarka Led Lenser A41

 

 

 

 

 

 

 

  • Pięć! Jak prezenty, to i zima. A jak zima – to chłód. Przychodzi więc na myśl coś ciepłego. Może zatem polar, który osłoni przed nieprzyjaznymi warunkami atmosferycznymi. I tutaj mamy dwie propozycje.
    Z kapturem :

http://predathor.pl/sklep/patriot/polar-helikon-patriot-czarny/

 

Polar Helikon Patriot Czarny

 Polar Helikon Classic Army Fleece Jacket Oliwkowo czarny

 

  • Sześć! Wybicie nieśmiertelnika to ekstra pomysł na spersonalizowany prezent. Poza wersją najbardziej popularną czyli imieniem i nazwiskiem możemy wybić dla Was najwspanialsze dedykacje, cytaty i życzenia świąteczne. Zamiast napisać długopisem na kartce prezentowej można do podarunku przyczepić nieśmiertelnik z imieniem wojaka. Prezenty opakowane w szary papier, opatrzone nieśmiertelnikiem nabiorą niepowtarzalnego stylu i jednostkowego charakteru.

http://predathor.pl/sklep/akcesoria-biwakowe/niesmiertelnik-dog-tag-helikon/

dog_tags_1

 

  • Siedem! Spodnie albo bluza. A może jedno i drugie? No bo kim jest prawdziwy żołnierz bez swojego zestawu maskującego? Dzięki takiemu zestawowi Wasz obdarowany dostanie +100 do waleczności.

http://predathor.pl/sklep/bl-sfu-next/bluza-sfu-next-helikon-us-woodland/

http://predathor.pl/sklep/sfu-next/spodnie-sfu-next-helikon-rip-stop-us-woodland/

Spodnie SFU NEXT Helikon Rip-stop US Woodland

Bluza SFU NEXT Helikon US Woodland

 

  • Osiem! Wiemy, że noży nie kupuje się w prezencie. Ale nikt nic nie mówił o maczecie. W końcu czymś trzeba ściąć drzewko choinkowe do domu. Maczetą nie będzie to łatwe zadanie,  ale na pewno nie niewykonalne.

http://predathor.pl/kategoria-produktu/noze/maczety/

 

Profesjonalna maczeta survivalowa Extrem Tajga 39cm MFH 27065

 

 

  • Dziewięć! Czy Wasz żołnierz albo żołnierka mają problem z kluczami? Czasami odłoży i nie pamięta gdzie? A potem ciężko znaleźć bo za ciemne? Mamy dla was fajny bajer. Breloczek do kluczy jak u prawdziwych pilotów.

http://predathor.pl/sklep/akcesoria-biwakowe/breloczek-kluczy-remove-before-flight/

http://predathor.pl/sklep/akcesoria-biwakowe/breloczek-kluczy-kiss-me-before-flight/

 

Breloczek do kluczy Kiss me before flight

Breloczek do kluczy Remove before flight

 

  • Dziesięć! Nie może zabraknąć zestawu Czapka szalik i rękawiczki.

http://predathor.pl/sklep/chusty/szalik-polarowy-mfh-oliwkowy-16123b/

http://predathor.pl/sklep/rekawiczki/rekawice-thinsulate-texar-oliwkowe/

http://predathor.pl/sklep/czapki/czapka-commando-watch-cap-101-thinsulate-oliwkowa/

Czapka Commando watch cap 101 Thinsulate

 

Rękawice Thinsulate Oliwkowe 15493B

Szalik polarowy MFH oliwkowy 16123B

 

 

Mamy nadzieję, że naładowaliśmy Was fajnymi pomysłami. Zapraszamy na zakupy!

 

 

Dziennik wojenny Predathora: Kurtka Parka – jak to było?

Posted by on 17:48 in Blog | 3 comments

Dziennik wojenny Predathora: Kurtka Parka – jak to było?

Ostatnio znajomy zwrócił się do mnie z pytaniem:

– Stary, a można u Ciebie dostać parki?

Przytaknąłem, nie spodziewając się nawet, jaką euforię wywoła moja odpowiedź.

– Co Ty mówisz?! Od zawsze marzę o parce! Takiej prawdziwej, zielonej z kapturem, wojskowej pałatce! Kolega w latach 80 miał taką w akademiku, ależ to był szał! Wszyscy chcieliśmy mieć właśnie takie!

 

Jak się domyślacie dialog ten sprawił mi dużo przyjemności, gdyż nawet nie zdawałem sobie sprawy, że mam na stanie obiekt ludzkiego, wieloletniego pożądania. A drugiej strony, skłoniło mnie to do refleksji. Że parka to absolutny klasyk, każdy wie i rozumie, ale, jaka droga musiała zostać przebyta od pomysłu do dnia dzisiejszego, już niekoniecznie. Jaka jest więc historia parki i jak to się stało, że dzisiaj jest kurtką kultową? Sprawdźmy!

14962233_1122491277806800_2000455076_n

Parka narodziła się w Ameryce w trakcie II wojny światowej i została zaprojektowana jako kurtka polowa do użytku w warunkach bojowych. Bodźcem do jej powstania był w amerykańskiej armii absolutny brak kurtki, której można by było używać w okresie jesienno-zimowym oraz w ostrych warunkach terenów włoskich pasm górskich. Co ciekawe do czasu II wojny U. S. Army nie posiadała żadnego ubioru bojowego przystosowanego do warunków arktycznych.

Jak wygląda parka?

Parkę określić można ogólnie jako długą kurtkę z kapturem. Jej znakiem szczególnym jest tak zwany „rybi ogon” czyli charakterystyczne wydłużenie z tyłu. Zasadniczo można uznać, że klasyczna, wojskowa parka ma pięć rozmiarów (od XS do XL), lecz właściwie jest to poziom obszerności i tu warto zwrócić uwagę na fakt, że parki przystosowane były do noszenia na inne części munduru – stąd kurtka może wydawać się bezkształtna.

Płaszcz typu „Parka”

Po badaniach przeprowadzonych przez Korpus Kwatermistrzowski (Quartermaster Corps – QMC), dotyczących nowych materiałów i kompletów umundurowania w 1941 roku wprowadzono płaszcz typu Parka. Była to alternatywa do sukiennego płaszcza, który dotąd stanowił przyodziewek U. S. Army w każdych warunkach, również w okresach ostrej zimy i który, mimo że przemysł odzieżowy Amerykanów działał niezwykle prężnie, uchował się jednak wśród niektórych oddziałów jeszcze w 1945 roku. Nowy płaszcz (parka) był szyty z bawełny, zapinany na pięć guzików i wyposażony w nieodpinany kaptur spinany na środku przez suwak. Płaszcz miał wszytą wełnianą podpinkę, a powyżej bioder występował zewnętrzny pas i dwie kieszenie.

Parka Ski

Na przełomie lat 1942-1943 pojawił się następny krój: Parka Ski. Warto wspomnieć, że koncepcja zrodziła się z obserwacji strojów narciarskich oraz etnicznych ubiorów grup eskimoskich. Model był wykonany z dwukolorowej bawełny, w której jedna część była biała, a druga – oliwkowa. Kaptur wykończony futrem, przyszyty był do parki na stałe. Kieszenie względem swojej poprzedniczki kurtka posiadała umieszczone wyżej. Cecha wyróżniająca ten model to niewątpliwie fakt, że Parkę Ski nakładało się przez głowę, co mogło być umotywowane większą szczelnością. Ponadto kurtka była znacznie wygodniejsza, bardziej funkcjonalna i lżejsza od poprzednich wersji zimowych przyodziewków. Świadczy o tym fakt, że w pierwszej kolejności wykorzystywały ją elitarne oddziały Dziesiątej Dywizji Górskiej (10th Mountain Division).

parka-ski
Mimo że wojna wkrótce dobiegła końca prace nad umundurowaniem amerykańskiej armii nie zostały wstrzymane. Stało się jasne, że podczas wieloletnich działań na różnych frontach w ubiorze szeregów żołnierzy zapanował niesłychany bałagan… Co więcej migracja projektów mundurów, szczególnie tych z Niemiec szybko dała o sobie znać w procesie projektowania nowych serii wzorów: w tym parek M48 i M50 nieskierowanych do produkcji masowej. Droga korekt i poprawek doprowadziła Amerykę do wyprodukowania kurtki-ideału: Parki M1951.

Kurtka ideał: Parka M1951

Model przypominał Parkę Ski, a jednak został zmodyfikowany, przez co uznać go można za bardziej funkcjonalny. Kieszenie były w tej kurtce wysokie i po raz pierwszy zamykane przez klapki z zatrzaskami. Na całej długości kurtki zastosowano rozcięcia na suwaki wykonywane z cynku lub stali kwasoodpornej.  Kaptur stanowił całość z kurtką, a jednak pojawił się element ruchomy: ocieplana wkładka. W pasie zastosowano sznurek zaciskowy, a charakterystyczny dla parki ogon rozcięto na pół, co umożliwia owinięcie go wokół nóg – właśnie do tego zostały przystosowane linki wszyte w obrzeżach. Sam ogon da się podpiąć zatrzaskami umiejscowionymi z tyłu. Podobnie na zatrzaski można przypiąć klapę chroniącą zamek błyskawiczny, co, mimo tego, że kurtka rozpina się w przeciwieństwie do Parki Ski, wzmaga jej szczelność. Podobną funkcję miały ściągacze w mankietach. Ponadto od środka ciepło zapewniała podpinka.

 

podpinka-m51-parka

Parka M51 była stosowana m.in. przez wojska walczące w Korei. Jednak trafiła tam stosunkowo późno i w zasadzie przez większość czasu żołnierze amerykańscy zmuszeni byli do stosowania modeli drugowojennych. parka-m51

Kurtka marzenie: Parka M1965

W ten sposób docieramy wreszcie do naszej gwiazdy: Parki M65, którą tak upodobał sobie mój kolega :)

parka-m65-baner

Stworzona w oparciu o kolejne lata praktyk i doświadczenia wyposażona została w funkcjonalności, których pozbawiona była jej starsza siostra M51. Po pierwsze: zrezygnowano z wszytego na stałe kaptura, tworząc z niego dodatek do kurtki. Co ciekawe ten sam kaptur produkowany był masowo i stosowany do dwóch kurtek – parki i M65 Jacket. Stąd w kapturze występują dwa rzędy guzików.

Pozbawienie kurtki kaptura umożliwiło uzupełnienie jej o stójkowy kołnierz. Linki służące do oplotu nóg zastąpiono produkowanymi na szeroką skalę gumkami. Stopniowo wprowadzono również nowy krój podpinki, a suwaki zamiast z metalu zaczęto produkować z tworzyw sztucznych.

podpinka-parka-m65

Do lat 90 ubiory linii M65 były produkowane i stanowiły podstawę umundurowania wojsk lądowych.

A co z rynkiem cywilnym?

Jak to zwykle bywa: wojsko przodem, a świat za nim 😉 Dlatego funkcjonalne i wygodne rozwiązanie armijne nie mogło długo pozostać w ukryciu. Dzisiaj świat mody został wręcz zalany przez przeróżne wzory i kolory kurtek określanych jako parki. Tu słowo to dotyczy długich kurtek z futrzanym kapturem. Występują modele zarówno męskie, jak i damskie, a wzoru tego nie boją się najwięksi projektanci, stąd wielokrotnie spotkać można bardzo dizajnerskie wariacje na temat… 😉

W Polsce prawdziwy szał na Parki M65 zapanował w latach 80 i trwał nieprzerwanie mniej więcej do połowy lat 90. Możliwe, że było to wygenerowane przez tęsknotę za Zachodem, na którą wówczas cierpieli nasi rodacy. Nie zmienia to faktu, że kiedy Predathor pełzał jeszcze jako budka na bazarze Koło, w ciągu jednego dnia udało nam się sprzedać 160 sztuk tej jednej kurtki 😉 Wytarte dżinsy i kurtka parka – oto symbol bogactwa PRL :)

Mamy nadzieję, że dotrwaliście do końca!

Pozdrawiamy i słyszymy się wkrótce.

Bez odbioru.

 

Tekst i zdjęcia w tekście na podstawie: Madrak Dariusz, U. S. Army 1945-1993: Parki wojsk lądowych, „Archeologia wojskowa”, 1993, nr 3, s. 4-9
Zdjęcie główne za: Shelby Stanton, U. S. Army uniforms of the Korean War”

Dziennik wojenny Predathora. Pierwszy wpis: 16 września 2016 r.

Posted by on 19:47 in Blog | 0 comments

Dziennik wojenny Predathora. Pierwszy wpis: 16 września 2016 r.

Nasza przygoda z militariami trwa nieprzerwanie od prawie czterdziestu lat. Mamy swoją historię, ludzi, którzy znają nas i są z nami od zawsze, ale nie mamy… opowieści. Co jest przecież nie do przełknięcia, bo każda historia i każda bitwa mają swoją opowieść. Dlatego zdecydowaliśmy się na prowadzenie bloga. Pozwoli nam to odrobinę poopowiadać.

Jesteśmy trochę nieśmiali, gdyż Predathor brał dotąd udział w wielu nietypowych, niekiedy dziwacznych akcjach, ale nigdy nie pisał 😉 Potraktujcie to więc jako nasz debiut i przyjmijcie życzliwie, jak wysiłek przyjaciela – nie zawsze udany, ale zawsze urzekający. Przyjmijcie, jak żołnierską gawędę – po trochu o wszystkim, nieco o niczym, czasem na poważnie a czasem na żarty.

Ten literacki poryw serca możemy tłumaczyć faktem, że militaria już całkowicie wsiadły nam na psychikę i w piątkowe wieczory ciśnie nas, żeby, skoro nie możemy przerzucać mundurów na sklepowych półkach, chociaż o nich pogadać. Nie dziwi to chyba w przypadku ludzi, dla których praca, nie jest tylko pracą, ale właściwie stylem życia, u ludzi, którzy militariom poświęcili długie lata, czy też się wśród nich urodzili i wychowali. Czemu się tak stało? Skąd ta fascynacja? Otóż właśnie z miłości do historii i opowieści. Historia świata jest bowiem, nie ukrywajmy, historią wojny, a ta druga dyktuje nam rytm i narzuca zasady, według których żyjemy.

O czym więc będzie na tym blogu? Czego dotyczyć będzie pisanina Predathora?

Trochę będzie o nas. O naszej przeszłości, koncepcji, przekonaniach. Trochę o naszych produktach – jak powstały, czy się sprawdzają, dlaczego je wybraliśmy. Trochę o historii, wojnie, umundurowaniach, kamuflażach… Nie zabraknie też poradników, wskazówek, ciekawych newsów, airsofta, surwiwalu, paintballa i innych zabaw.

Jednym słowem trochę kultura wysoka, a trochę… no właśnie 😉

Śledźcie więc naszego bloga, bo jedno jest pewne:

Nikt nie wie o militariach tyle co my.

Słyszymy się znowu niebawem.

Bez odbioru!